Inżynierze Polska Izba Inżynierów Budownictwa potrzebuje TWOJEJ pomocy.

Zmieńmy Razem PIIB. Przynajmniej spróbujmy.

Do napisania tego artykułu natchnęła mnie rozmowa jaką odbyłem z mim przyjacielem tak jak ja inżynierem budownictwa członkiem Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.

Tytułem wstępu

Jesienią 2013, będąc prawie dwa lata członkiem DOIIB, za namową zaprzyjaźnionego inżyniera postanowiłem wziąć udział w wyborach na delegatów na okręgowy zjazd DOIIB. 

W dniu wyborów zjawiłem się o wyznaczonej godzinie, w Sali Hotelu Wrocław, przygotowanej na około 200 osób. Zdziwiłem się gdyż mój okręg liczył 1273 członków. Organizatorzy dobrze znali okręg, bo na sali zameldowało się 68 osób (5,3%).  Zostałem obdarzony zaufaniem i znalazłem się w gronie 20 delegatów na zjazd okręgowy.

Zjazd sprawozdawczo- wyborczy odbył się 12 kwietnia 2014 roku. Głosami delegatów XIII zostałem wybrany na członka Okręgowej Rady na lata 2014-2018.

W listopadzie minie dokładnie trzy lata odkąd zaangażowałem się w działania DOIIB. Przez ten czas poznałem wielu wspaniałych i wartościowych ludzi. Poznałem również zasady na jakich funkcjonuje krajowa jak i okręgowa izba. 

 

Zdziwienia.

Nie potrafię się nadziwić w jaki sposób, organizacja posiadającą 110 tysięcy członków i dysponująca prawie 50 mln złotych budżetu rocznie, nie potrafi wywrzeć  na ustawodawcy właściwych zapisów prawa. Aktywność PIIB zaczyna i kończy się na pisaniu listów. Właściwie to nic nie może

Moim skromnym zdaniem. Próba diagnozy.

Główną słabość PIIB upatruję w braku zaufania członków do władz PIIB oraz OIIB. Większość członków nie interesuje co dzieje się w PIIB. Sama Izba nie pomaga, nie ułatwia komunikacji pomiędzy swoimi członkami, nie buduje podmiotowości członków i sprowadza nas do płatników składek.

Członkowie nie widzą sensu angażowania się, uczestniczenia w wyborach czują się osamotnieni. Izba się z nami nie komunikuje. Nie ułatwia integracji i budowania wzajemnego zaufania.

Śmiem twierdzić że osoby kierujące izbą upatrują w tym zagrożenie dla swojego interesu. Taki stan a rzeczy trwa praktycznie od momentu powstania IZBY. Brak dopływu świeżej krwi i blokowanie głosów konstruktywnej krytyki to jest droga do znikąd. Kiedy nastąpi otrzeźwienie?

90 % moich znajomych na zadane pytanie "Czy w monecie że przynależność do PIIB jest dobrowolna pozostałbyś w IZBIE" odpowiedziało że NIE.

Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro.

Kochane Koleżanki oraz Kochani Koledzy członkowie PIIB osoby na co dzień pełniące samodzielne funkcje w budownictwie, przyszłość IZBY leży w naszych rękach.

IZBA to MY . Jeśli tylko to sobie uświadomimy wierzę że nam się uda .

Dlaczego uda NAM się to osiągnąć.

Zastanawiając się nad szansami powodzenia tak karkołomnego przedsięwzięcia odwróciłem pytanie.

Dlaczego tak długo nie było możliwe "odbicie IZBY" przez inżynierów praktyków?

  1. Dlatego, że w wyborach na delegatów na zjazd okręgowy bierze udział około 15% uprawnionych. ( W moim okręgu wybieraliśmy 20 delegatów z 68 obecnych na 1273 uprawnionych)
  2. Dlatego, że IZBA nie ułatwia a czasami wręcz utrudnia wzajemną komunikację członków.
  3. Dlatego, że członkowie nie wiedzą jak funkcjonuje PIIB. W jaki sposób wybierane są władze.

Plan

Okazja do zmiany takiego stanu rzeczy nadarza się już najbliższej jesieni. jest mało czasu ale wierze że się NAM uda.

Główną przeszkodę w osiągnięciu Naszego celu upatruję we wzajemnej komunikacji.

Dlatego założyłem:

  1. Stronę Inżynierowie Budownictwa http://ib.org.pl/
  2. Profil Linkedin https://www.linkedin.com/company/in%c5%bcynierowie-budownictwa
  3. Profil Facebook https://www.facebook.com/inzynierowie.budownictwa
  4. Grupę na Linkedin https://www.linkedin.com/groups/8189492
  5. Grupę dyskusyjną na GOOGLE (jeśli chcesz dołączyć pisz Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.)

Inżynierze IZBA potrzebuję TWOJEJ Pomocy

Jeśli chociaż po części zgadzasz się z moim punktem widzenia zapraszam do działania.

Wesprzesz NASZĄ inicjatywę poprzez ?

Kontakt

W razie wątpliwości można mnie złapać na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub tel 22 299 35 54

Pozdrawiam Maciej Kubat